Noclegi na Mazurach to temat popularnych rozmów w turystycznym towarzystwie, temat-rzeka, ba! temat-jezioro rozlewający się szeroko po zainteresowanych osobach. Kwestia noclegów nad jeziorem jest rzeczywiście bardzo rozległa, nie wystarczy już tylko kwestia kalkulacji kosztów, trzeba czasem wybierać pomiędzy nowoczesnością i tradycją.
Jeszcze nasi rodzice pamiętają Mazury jako tereny raczej zapuszczone, Ziemie Odzyskane które należy z powrotem wrócić w objęcia naszej ojczyzny. Dzikie lasy i bory, jeziora, mokradła i torfowiska, a pomiędzy nimi stare niemieckie miasta, które na zawsze straciły już swój kontakt z pruską macierzą. Czy racja stoi po stronie obrońców polskości czy nie rozważać przyjdzie historykom, jednakże to pokoleniu naszych rodziców postawiono zadania przywrócenie tej ziemi dla Polski i Polaków. Przepiękne tereny po prostu sprzyjają uprawianiu turystyki, gdzieniegdzie jeszcze rozciąga się prawdziwa leśna głusza, a zapomnine przez Boga i ludzi zatoczki domem dla setki gatunków ptaków.
Po odkryciu mazurskich jezior dla żeglarstwa i sportów wodnych ogólnie rzecz biorąc, nad brzegami akwenów powstawać zaczęly pierwsze żeglarskie i wioślarskie stanice, ośrodki wypoczynkowe dla potrzeb swoich turystów i wypożyczalni sprzętu turystycznego budowały niezależne pomosty, które z czasem przekształciły się w lokalne porty. Z biegiem czasu żeglarstwo stawało się na Mazurach coraz bardziej popularne, pierwszym żeglarskim pionierom wystarczały noclegi na pokładzie lub we własnym namiocie gdzieś na przybrzeżnej łączce, o tyle przybywającym ich śladem turystom koniecznością zdawała się baza noclegowo-hotelowa. Zmieniały się też szybko czasy i model wypoczynku wypracowany za socjalizmu odszedł do lamusa a wraz z nim pracownicze wczasy i kolonie w zakładowych ośrodkach, piesze rajdy przez Polskę z noclegami pod namiotem czy nawet zakładowe regaty. Miejsce ich zajęły wyjazdy indywidualne, często poza granice kraju, ale nawet jeśli nie, to specyfika nowoczesnego wczasowania różni się od tej sprzed epoki całkowicie i bezsprzecznie. Do takich warunków dostosowały się szybko położone na pojezierzu miejscowości, a kilka z nich aktywnie promuje turystykę żeglarską wprowadzając w życie program budowy niewielkich ekologicznych przystani żeglarskich na całym obszarze gminy.
Idea „Ekomariny” polega na budowie wcale nie największych ośrodków nad mazurskimi jeziorami, ale właśnie takich które zapewnią spokojny wypoczynek, tani nocleg, zaplecze gastronomiczne oraz przyłącze do bieżącej wody oraz elektryczności. Łączy je wszystkie jednak coś jeszcze, proekologiczne nastawienie ukierunkowane na edukację i uprzystępnianie korzystnych dla środowiska technlogii, wyrażające się w realnym działaniu na rzecz stanu czystości jeziornych wód poprzez umożliwienie odbioru nieczystości z jednostek pływających wyposażonych w odpowiedni system w każdej ekomarinie wybudowanej w ramach tego właśnie projektu. Przystąpiło do niego wiele środkowomazurskich gmin, a mariny z prawdziwego zdarzenia powstały między innymi w miejscowościach Rynie, Iławie, Siemianach, Mikołajkach, Wilkasach, Mrągowie, Piaskach koło Ruciane-Nidy, Zalewie, Piszu i Kamieniu. Wspólny projekt przewiduje rozwój turystyki żeglarskiej na wybranym obszarze Warmii i Mazur, poprawę stanu linii brzegowej jezior poprzez inwestowanie w biodegradowalne sposoby pozbywania się nieczystości oraz konsolidację środowiska żeglarskiego w najciekawszych obszarach Mazurskiego Pojezierza.
Zakres programu obejmuje w pierwszej fazie umożliwienie działania podstawowej części portowej inwestycji, takie jak cumowanie, zaplecze socjalno-bytowe (WC, prysznic, pralnia z suszarnią czy aneks kuchenny), odbiór ścieków i nieczystości stałych oraz dostęp do źródeł energii elektrycznej jak i wody przy pomoście, podobnie jak wymiany butli gazowych w obrębie portu. W dalszej części strategii przewidzianej dla tych przystani, które dysponowały będą odpowiednią infrastrukturą świadczenie usług uzupełniających, gastronomicznych, noclegowych, handlowych oraz szkutniczych.